Jazda bez ograniczeń prędkości i w pełni legalnie?

Isle of Man to niewielka (572 km²) wyspa położona na Morzu Irlandzkim, jej ludność to ok. 86 tys. osób. Wyspa żyje z turystyki, rekordowa liczba odwiedzających to około 300 tysięcy.

Tym, co szczególnie przyciąga na Isle of Man nie jest ani bogata historia (osadnictwo na wyspie sięga kilku tysiącleci przed naszą erą, a w ostatni tysiącleciu wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk, zdarzało się, że władze zmieniały co kilka lat), ani interesująca władza (parlament Tynwald działa nieprzerwanie od 979 r., głową państwa jest Lord of Mann, czyli monarcha brytyjski, a władzę reprezentuje gubernator porucznik), ani pogoda (średnio w lutym ok. 5 stopni, średnio w lipcu 17, 4 stopni Celsjusza, rekordowa temperatura: ok. 29 stopni C), ani nawet celtycka spuścizna kulturowa i język manx.
Turystów na wyspę przyciąga fakt, że to jedyne ziemie na terytorium brytyjskim, gdzie na drogach publicznych, których łączna długość wynosi 1107 km, nie obowiązują żadne ogólne ograniczenia prędkości – jedyne ograniczenia są lokalne i dotyczą terenów zamieszkanych – oraz wyścigi motocyklowe Isle of Man TT (Tourist Trophy). Wyścig, uważany za jeden z najstarszych i najbardziej niebezpiecznych na świecie, ponieważ pochłonął ponad 200 ofiar, odbywa się od 1907 r., w 2015 odbył się po raz 96.
Najwięcej zwycięstw, bo aż 26, ma na swoim koncie William Joseph „Joey” Dunlop, jeden z najbardziej uznanych kierowców na świecie.

Brak ograniczeń prędkości sprawia, że to właśnie na Isle of Man nagrywany jest brytyjski program Top Gear.

Isle of Man

źródło grafiki

Isle of Man